Kim jesteśmy
Jesteśmy zespołem Firmbit — programu do prowadzenia małej firmy usługowej. Na co dzień rozmawiamy z ludźmi, którzy właśnie próbują przenieść firmę z zeszytu do programu, więc problemy, o których piszemy, znamy nie z podręczników, tylko z pytań powtarzanych w kółko: „od czego w ogóle zacząć?”, „czy potrzebuję CRM-a, czy wystarczy mi Excel?”, „ile mi naprawdę zostaje z tej roboty?”.
Teksty pisze i podpisuje Maciej Jędrychowski — założyciel Firmbita. Pod każdym wpisem stoi linijka z jego nazwiskiem, żeby nie było wątpliwości, kto mówi; że stoi za tym Firmbit, piszemy tutaj i w stopce, a nie w kółko pod każdym akapitem.
Dlaczego piszemy
O cyfryzacji małych firm pisze się głównie dwa rodzaje tekstów: korporacyjne raporty o „transformacji cyfrowej” i reklamy udające poradniki. Jedne są o niczym, drugie kończą się tym samym zdaniem: „skontaktuj się z naszym doradcą”. Ani jedne, ani drugie nie mówią rzeczy, która interesuje właściciela najbardziej: od czego konkretnie zacząć w poniedziałek rano.
Piszemy więc tak, żeby po każdym tekście dało się wdrożyć jedną rzecz — z policzonym kosztem, czasem i uczciwą informacją, kiedy zmiana się nie opłaca. Za darmo i po ludzku.
Dla kogo to jest
Dla firm, w których właściciel sam pracuje: elektryków, hydraulików, monterów, wykończeniowców, serwisantów, ale też małych warsztatów, gabinetów i biur z ekipą liczoną na palcach. Zwykle bez działu IT, bez wdrożeniowca i bez czasu na naukę systemu przez trzy tygodnie. Jeśli Twoje „narzędzia” to dziś zeszyt, WhatsApp i arkusz, którego nikt poza Tobą nie rozumie — piszemy dokładnie dla Ciebie.
Jak wybieramy tematy
Nie gonimy za każdą nowinką. Temat trafia na bloga, gdy spełnia prosty warunek: brak tej jednej rzeczy kosztuje prawdziwe pieniądze albo nerwy. Dlatego piszemy o porządkowaniu klientów i zleceń, o programach do fakturowania, o KSeF i o tym, co da się zautomatyzować w firmie na pięć osób. Każdy wpis doprowadzamy do konkretu: co zrobić, w jakiej kolejności i na co uważać.
Jak robimy porównania programów
Porównania to najbardziej podatna na ściemę część takiego bloga — zwłaszcza gdy prowadzi go producent jednego z porównywanych programów. Dlatego trzymamy się czterech reguł i możesz nas z nich rozliczać:
Raz — kryteria ustalamy i publikujemy PRZED tabelą, a nie dobieramy ich tak, żeby wyszło na nasze. Dwa — gdy czegoś nie potrafimy potwierdzić w publicznych materiałach dostawcy, stawiamy kreskę zamiast domysłu. Trzy — wprost piszemy, w czym konkurencja jest od nas lepsza i komu polecamy cudzy program zamiast własnego. Cztery — gdy w zestawieniu jest Firmbit, mówimy to w pierwszym akapicie, a nie w przypisie na dole — i w tej samej tabeli wypisujemy własne braki (czego nie ma, w którym pakiecie co dopiero jest), tym samym drukiem co cudze. Pięć — przy każdym cudzym programie podajemy datę sprawdzenia jego strony; czego nie udało się sprawdzić, oznaczamy słowami „nie sprawdzone”, nie kreską udającą brak funkcji.
Znalazłeś w naszej tabeli błąd albo nieaktualną cenę? Napisz — poprawiamy i dopisujemy datę aktualizacji.
Nasze powiązanie z Firmbitem — uczciwie
Tego bloga prowadzi zespół Firmbit. Nie jesteśmy niezależną redakcją i nie udajemy, że jesteśmy. Czasem w tekstach odsyłamy do własnego narzędzia — zawsze to wyraźnie zaznaczamy, a wiedza z wpisów jest kompletna i użyteczna także wtedy, gdy z Firmbita nie korzystasz i nie zamierzasz.
Kontakt
Masz pytanie, temat na wpis albo znalazłeś błąd? Napisz: kontakt@firmbit.pl. Czytamy wszystko, a najlepsze pytania czytelników zamieniają się w kolejne wpisy.